Przemysław Hadasz
Rodzaj Lithops
(SK 1996)
W Polsce oraz w krajach niemieckojęzycznych nazywamy je "żywymi kamieniami". Anglicy i Amerykanie mówią o nich "kwitnące kamienie", zaś rdzenni mieszkańcy Afryki nazwali je Hooltentolenpopo. Wszystkie te określenia dotyczą grupy roślin, do której zalicza się także rodzaj Lithops, o którym będzie mowa w moim artykule.
Pierwsza wzmianka o "żywych kamieniach" pochodzi z roku 1811, kiedy to angielski podróżnik i badacz roślin William J. Burchel podróżując po obszarze dzisiejszej RPA natknął się w okolicy Prieska na pierwsze egzemplarze litopsów. Znalezisko Burchella zostało opisane w dziesięć lat później przez A. Haworth`a jako Mesembryanthemum turbiniforme. Dopiero w sto lat od pierwszego opisu M. turbiniforme N.E. Brown utworzył rodzaj Lithops, którego nazwa pochodzi od greckich słów lithos - kamień i opsis - wyglądać. Warto wspomnieć, że do grupy tzw. "żywych kamieni" zaliczamy poza rodzajem Lithops również inne, takie jak: Argyroderma, Conophytum, Dintheranthus, Fenestraria, Frithia, Lapidaria i Pleiospilos.
Środowisko
Stanowiska naturalne, na których występują "żywe kamienie" znajdują się w Afryce Południowej. Ogólnie można powiedzieć, że zajmują one obszar pomiędzy Windhoek w Namibii a Pretorią i Kapsztadem w RPA. Jest to więc obszar o powierzchni ok. 1,3 mln km2. "Żywe kamienie" najczęściej rosną w szczelinach skalnych, w podłożu składającym się głównie ze żwiru powstałego z różnych rodzajów skał. Rośliny rosną w pełnym słońcu lub pod osłoną z wyschniętych traw.

Kontynent afrykański w jego południowej części ma w przekroju (ze wschodu na zachód) kształt odwróconego podstawą do góry talerza. Centralna wyżyna tej części Afryki leży na wysokości 1500 m i przechodzi na jej krańcach w strome zbocza, opadające na wschodzie w stronę Oceanu Indyjskiego, a na zachodzie w kierunku Atlantyku.
Na wschodzie przeważają skały bazaltowe, w południowo-zachodniej części granit, piaskowce i wapienie zaś północny zachód tej części kontynentu zajmują gnejsy, kwarcyty i granit.
Obszar południowej Afryki można podzielić także ze względu na rozkład opadów na przestrzeni roku. I tak są tam obszary, gdzie deszcz pada tylko latem oraz takie, gdzie pada wyłącznie zimą. Są również miejsca, gdzie deszcz może padać dwa razy do roku. W obszarach stref granicznych deszcze padają nieregularnie i w różnych okresach. Największe opady mają miejsce w czasie tutejszego lata (styczeń-luty) i są to najczęściej gwałtowne burze. W zachodnim obszarze występowania "żywych kamieni" suma opadów rocznych wynosi około 500 mm, czyli w obu przypadkach rośliny otrzymują niewielkie ilości wody.


Ważnym czynnikiem ułatwiającym przeżycie sukulentom w tych niesprzyjających warunkach jest występująca we wczesnych godzinach rannych rosa oraz tworząca się wzdłuż wybrzeża nad Atlantykiem gęsta mgła.
Latem w okolicach Johannesburga czy Windhoek leżących na wysokości 1600 - 1800 m temperatury są bardzo wysokie, natomiast zimą (czerwiec - sierpień) mogą okresowo spadać nawet do 0 oC.
Rodzaj Lithops
Rodzaj Lithops został utworzony przez angielskiego botanika Nicolasa Browna. Jak już wcześniej wspomniałem pierwszy gatunek tego rodzaju (L. turbiniformis) był opisany już w 1821 r. przez Hawortha`a jako Mesembryanthemum turbiniforme Od tamtej pory opisano wiele "nowych" gatunków, które de facto nie zawsze można było uznać za ważne z punktu widzenia systematyki. W 1988 r. Cole uznał w swojej książce "Lithops - Flowering stones" 35 gatunków z licznymi podgatunkami i odmianami. W przyszłości należy się jednak liczyć z kolejnymi zmianami w systematyce litopsów.
Główny obszar występowania roślin z rodzaju Lithops to RPA w prowincjach: Transvaal, Oranje Free State oraz Kap. Ponadto litopsy występują w Namibii w dystryktach wzdłuż wybrzeża atlantyckiego i na wyżynie w centrum kraju.
Większość gatunków rośnie na niewielkich obszarach, a ich stanowiska ograniczają się często do jednego zbocza, gdzie w okresie suszy rośliny kurczą się i zagłębiają w podłożu, co sprawia, że są praktycznie nie do zauważenia.
Rośliny są niewielkich rozmiarów i osiągają maksymalnie kilka centymetrów średnicy i wysokości. Ciało litopsów składa się z jednej pary mięsistych, zrośniętych ze sobą liści. Podczas okresu spoczynku wyrasta z niej druga, której szczelina ustawiona jest pod kątem 90o w stosunku do aktywnej w poprzednim okresie wzrostu pary. W tym czasie soki są przez roślinę "przepompowywane" ze starej pary do nowej, która rozwija się w szybkim tempie. Wreszcie ze starej pary liści pozostaje tylko wyschnięta skórka osłaniająca szyjkę korzeniową. Ten proces powtarza się rokrocznie, aczkolwiek u młodych egzemplarzy może zachodzić nawet kilka razy w roku. Nowa para liści rozwija się ze stożka wzrostu, który znajduje się w dolnej części rośliny (okolice szyjki korzeniowej). W tym samym miejscu rozwijają się także pąki kwiatowe, które już jako w pełni wykształcone ukazują się ze szczeliny w górnej części rośliny. Kwiaty litopsów są nietrwałe, lecz za to duże i ich średnica niejednokrotnie przekracza średnicę rośliny. Płatki kwiatków mogą w godzinach popołudniowych całkowicie zakryć roślinę. Zapach kwiatów jest bardzo przyjemny i przypomina gorzkawą woń migdałów. Kwiaty mogą być koloru białego (Leucolithops) lub żółtego (Xantholithops), a ich średnica może wynosić nawet 4-5 cm. Kolor kwiatów stanowi także punkt wyjściowy w ustalaniu systematyki rodzaju.
Gatunki biało kwitnące mają znacznie szerszą i głębszą szczelinę, a górna powierzchnia tych roślin jest stosunkowo mocno wypukła. W przypadku roślin żółto kwitnących szczeliny są płytsze i węższe, a powierzchnia roślin prawie płaska.
Również siewki roślin biało kwitnących różnią się od żółto kwitnących. U tych pierwszych zauważymy wyraźną szczelinę, a u drugich często tylko niewielki, jajowaty twór.
Owoce także pomagają w identyfikacji roślin. Torebki nasienne litopsów zawierają nasiona mogące osiągać w zależności od gatunku wielkość od 0,35 - 1,5 mm.
Pielęgnacja
Litopsy oraz inne żywe kamienie należące do przypołudnikowatych wymagają w okresie wzrostu dużo słońca i ciepła. Dobrze, że przystosowały się do naszych warunków klimatycznych i ich wzrost przypada podczas naszego lata. Znane są bowiem konofyta, których naturalnego rytmu biologicznego nie sposób zmienić, a ich okres wzrostu rozpoczyna się w europejskich kolekcjach w okresie jesienno-zimowym.
Wróćmy jednak do litopsów. Rośliny należące do tego rodzaju rosną zdrowo zarówno w warunkach szklarniowych jak i na parapecie okiennym. Oprócz słońca i ciepła musimy pamiętać o jeszcze innym ważnym czynniku warunkującym wzrost litopsów, którym jest duża ilość świeżego powietrza. W upalne, letnie dni musimy zwracać uwagę na to, czy światło słoneczne nie jest zbyt intensywne, ponieważ musielibyśmy rośliny cieniować.
Podłoże
Podłoże do uprawy litopsów powinno spełniać jeden podstawowy warunek, a mianowicie powinno być wystarczająco przepuszczalne. Chciałbym zwrócić uwagę na to, by do substratu dla wszystkich "żywych kamieni" nie dodawać ziemi kompostowej lub mieszanek tzw. "ziem kwiatowych". Zawarte w tych podłożach duże ilości substancji odżywczych mogą prowadzić do zbyt gwałtownego i wybujałego wzrostu. Oprócz pękania roślin w wyniku rozerwania tkanek może to doprowadzić również do występowania chorób grzybowych (gnicie roślin).
Najlepszym podłożem jest więc substrat prawie czysto mineralny, składający się ze żwiru, grubego piasku, zwietrzałej gliny oraz niewielkiej ilości torfu.
Moim zdaniem najlepszą porą do przesadzania litopsów jest okres jesieni, na kilka tygodni przed wejściem roślin w okres spoczynku. W tym czasie temperatury nawet w szklarni nie są już wysokie i rośliny zdążą się świetnie ukorzenić bez ponownego rozpoczęcia wzrostu. Literatura dopuszcza wprawdzie jeszcze możliwość przesadzania wczesną wiosną lecz w tym okresie mogą nastąpić wypady.
W warunkach naturalnych rośliny są prawie całkowicie zagłębione w podłożu i ponad powierzchnię gleby wystaje tylko ich górna część. W warunkach hodowlanych można rośliny wysadzać nieco wyżej ponad powierzchnię substratu w celu zmniejszenia zachorowań na choroby pochodzenia grzybowego. Ponadto można ułożyć między roślinami warstwę kamieni odpowiadającym roślinom wielkością, kształtem i kolorem, co oprócz ochrony szyjki korzeniowej podnosi walory estetyczne kolekcji.
Warto może jeszcze wspomnieć, że młodsze roślinki możemy przesadzać częściej (2-3 razy do roku) i ma to wpływ na lepszy wzrost roślin. Starsze litopsy najlepiej jest przesadzać dopiero gdy zaczyna im brakować miejsca w dotychczasowym pojemniku uprawowym.
Nawożenie
W dużych ogrodnictwach litopsy nawozi się regularnie, by uzyskać w krótkim czasie duże przyrosty. Zaznaczam, że ma to na celu jedynie szybka sprzedaż roślin i niesie za sobą niebezpieczeństwo dużych wypadów wśród wyhodowanego w ten sposób pokolenia roślin. Osobiście jestem zdania, że wykorzystując substrat o odpowiednim składzie i przesadzając rośliny regularnie, możemy całkowicie zrezygnować z nawożenia. Starsze rośliny, które przesadzamy rzadziej możemy ewentualnie zasilić wczesną wiosną słabym roztworem typowego nawozu kaktusowego o niewielkim udziale procentowym azotu, za to z większym udziałem fosforu, potasu i mikroelementów.
Podlewanie
Podlewanie należy do najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych. "Żywe kamienie" w ich naturalnym środowisku, często całymi miesiącami nie otrzymują wody poza wilgocią czerpaną z rosy oraz z mgieł. Dzięki temu litopsy w naszych kolekcjach świetnie obywają się bez wody w okresie spoczynku. Osobiście jestem zwolennikiem właśnie "ostrego" traktowania roślin w czasie spoczynku.
W okresie wzrostu zalecam natomiast stosowanie w miarę regularnego podlewania. Litopsy najlepiej jest podlewać wodą deszczową lub pochodzącą z naturalnych zbiorników wodnych. Niedopuszczalne jest używanie wody z zawartością chloru.
Gdy mowa o podlewaniu wrócę na chwilę do właściwości fizycznych podłoża. Otóż gdy substrat jest będzie zbyt zwarty i korzenie nie będą mogły oddychać nastąpi powolny zanik włośników, co prowadzi z kolei do zaburzeń we wzroście, a nawet spowodować śmierć roślin.
Poza dobrą przepuszczalnością podłoża niezwykle istotny jest moment, w którym rozpoczynamy podlewanie. Najbezpieczniej jest poczekać, aż ubiegłoroczna para liści wyschnie całkowicie. W ten sposób roślina sama daje nam znać o konieczności rozpoczęcia podlewania. Oczywiście po przesadzeniu rośliny podlewamy pierwszy raz dopiero po około 10-14 dniach. Analizując moje rozmowy z hodowcami litopsów nasuwa się ważny wniosek dotyczący podlewania. Otóż jeszcze nikt nie spowodował śmierci litopsów na skutek zbyt mocnego przesuszenia substratu, a jedynie w wyniku dostarczenia roślinom zbyt dużych ilości wody.
Okres wzrostu i spoczynku roślin z rodzaju Lithops na przestrzeni roku kalendarzowego:
|
Styczeń -- Luty -- Marzec -- Kwiecień -- Maj + Czerwiec + |
Lipiec + Sierpień + Wrzesień o Październik o Listopad o Grudzień -- |
-- okres spoczynku + okres wzrostu o okres wzrostu i kwitnienia |
Miejsce uprawy
Gdy znika niebezpieczeństwo występowania przymrozków, co w naszych warunkach klimatycznych ma miejsce w połowie maja, dobrze jest umieścić rośliny w inspekcie. W takich warunkach litopsy będą mogły w pełni korzystać ze słonecznej pogody i świeżego powietrza, natomiast w czasie deszczu okna inspektowe stanowić będą doskonałą osłonę przed deszczem. Po okresie niepogody okna można zdejmować, zwracając jednocześnie uwagę na to, by rośliny nie uległy poparzeniu przez promienie słoneczne.
Literatura podaje, że zimą powinno się przechowywać litopsy w jasnych pomieszczeniach o temperaturze od 10-15 oC. Osobiście uważam te temperatury za mocno zawyżone. Od lat zimuję moje rośliny razem z kaktusami w temperaturze od 5-8 oC. Wyższe temperatury powodują moim zdaniem ponowne rozpoczęcie wzrostu i wówczas aby nie wyschły będziemy zmuszeni sporadycznie je podlewać. Zbyt mała ilość światła w tym okresie (krótki dzień) może spowodować w połączeniu z wilgotnym podłożem duże wypady roślin.
Wracając do światła jako czynnika warunkującego przezimowanie roślin, powinniśmy zastanowić się nad doświadczeniem jakie przeprowadził kiedyś Martin H.G. Schwantes. Otóż zauważył on, że L.pseudotruncatella w naturalnym środowisku w okresie spoczynku zostaje na wiele miesięcy przysypany piaskiem i pyłem, a więc rośliny pozbawione są w tym czasie światła. Pierwszą próbę zimowania litopsów bez dostępu światła przeprowadzono więc na tym gatunku. Sprowadzone jesienią do Europy egzemplarze L.pseudotruncatellanie zostały posadzone lecz bez ziemi ułożono je w ciemnej szafie i wysadzono dopiero wczesną wiosną. Rośliny przezimowały z doskonałym rezultatem i kwitły jesienią pięknymi kwiatami.
To doświadczenie pokazało, że może warto spróbować zacząć zimować litopsy bez dostępu światła. Jest to ciekawy temat do doświadczeń i może ktoś z czytelników mógłby również napisać o swoich próbach zimowania litopsów bez dostępu światła.
Przed dwoma laty po raz pierwszy byłem zmuszony z przyczyn ode mnie niezależnych do przezimowania kilkudziesięciu dorosłych litopsów bez ziemi. Kuwety z roślinami ułożonymi na warstwie drobnego żwiru (0,5-1,0 mm) i przykrytymi tego samego rodzaju materiałem, zimowałem w piwnicy w temperaturze około 5 oC. Rośliny przezimowały doskonale i przyznam, że nie straciłem ani jednego egzemplarza.
Rozmnażanie
Najłatwiej rozmnażać litopsy z nasion. Jako ciekawostkę podam fakt, że nasiona najlepiej przechowują się w wyschniętych owocach. Przechowywane w ten sposób nasiona nie tracą zdolności kiełkowania nawet przez kilkanaście lat.
Pierwsze siewki pojawiają się już po tygodniu od wysiewu, a kolejne kiełkują "rzutami", co jest przystosowaniem do trudnych warunków naturalnego środowiska, gdzie po opadach deszczu kiełkuje tylko część nasion i w ten prosty sposób przynajmniej niektóre z siewek mają szansę na przeżycie.
Zbyt gęsty siew może spowodować konieczność szybszego pikowania, które zazwyczaj prowadzi do sporych strat. Korzystniej jest więc siać nasiona litopsów rzadziej i rozpikować siewki dopiero po kilkunastu miesiącach od wysiewu.
"Żywe kamienie" można również mnożyć wegetatywnie. Nadają się do tego przede wszystkim mocno krzewiące się gatunki konofytów. Jednak z litopsami postępować będziemy w taki sam sposób. W najcieńszym miejscu odcinamy od rośliny matecznej parę liści i pozostawiamy ja na kilka dni do przeschnięcia. Następnie sadzimy przyszłą roślinkę do substratu składającego się z grubego piasku, perlitu i niewielkiej ilości torfu (substrat powinien być lekko wilgotny) i dopiero po kilkunastu dniach podlewamy. Po ok. 2 tygodniach powinny pojawić się pierwsze korzonki, a po kilku dalszych możemy przesadzić rośliny do właściwego substratu z zawartością zwietrzałej gliny. Rozmnażanie wegetatywne najlepiej jest przeprowadzać na początku wegetacji.
Choroby i szkodniki
Częstymi szkodnikami litopsów uprawianych w inspekcie lub w szklarni są myszy oraz ślimaki. O ile w przypadku kaktusów rośliny posiadają ochronę w postaci cierni, o tyle nagie "żywe kamienie" są bezbronne wobec tych szkodników. Przeciw myszom stosujemy ogólnie dostępne pułapki, natomiast ślimaki po prostu zdejmujemy z roślin. Ponadto przeciwko myszom i ślimakom możemy zastosować trujące granulaty.
Poza wspomnianymi szkodnikami litopsy atakowane są przez szkodniki typowe dla sukulentów, takie jak: nicienie, przędziorki, wełnowce, tarczniki i ziemiórki. Przeciwko wszystkim tym szkodnikom możemy zastosować ogólnie dostępne preparaty owadobójcze.
Do chorób mogących zagrażać litopsom zaliczmy przede wszystkim choroby pochodzenia grzybowego (gnicie roślin). Atakują one rośliny niewłaściwie pielęgnowane, a więc takie, które były zbyt często podlewane lub które umieszczono w pomieszczeniach o zbyt dużej wilgotności powietrza (zwłaszcza zimą) podczas, gdy mają niewiele światła.
Na szczególna uwagę zasługują choroby fizjologiczne polegające głównie na zbyt wybujałym wzroście zwanym potocznie wybieganiem roślin. Wybieganie spowodowane jest zbyt szybkim wzrostem na skutek dużego nawożenia lub niedostatecznej ilości światła. Inną chorobą fizjologiczną jest pękanie roślin spowodowane zbyt obfitym podlewaniem, ale również nawozami z dużą zawartością azotu.
Literatura
Rauh W., 1979, "Die grossartige Welt der Sukkulenten". Verlag Paul Parey, 2 wydanie.
Cole D.T., 1988, "Lithops Flowering Stones". Acorn Books. Halfway House.
HeineR., 1986, "Lithops -Labende Steine". Neumann Verlag.